piątek, 9 listopada 2012

"Milioner"




MILIONER


Wielkie szczęście mnie spotkało,
W toto lotka dziś wygrałem!
W końcu mi się to udało.
Już pięćdziesiąt lat skreślałem.
Mercedesa sobie kupię,
Ze złotymi obiciami.
Wszystko będę miał już w pupie,
No i koniec z tramwajami.
Biżuterie, komputery,
Stać mnie już na wszystko teraz.
Kasę schowam sobie dobrze,
Może przydać mi się nieraz.
I zabiorę ją do grobu,
Bo już mi umierać trzeba.
Sporo będę miał zasobu,
Kiedy wezwą mnie do nieba.
Długo czekać nie musiałem,
Jako, że już setkę liczę,
To na zawał odjechałem,
Już Anioła lśni oblicze.
U bram niebios wreszcie staję,
Święty Piotr już na mnie czeka.
Wszystkie mu miliony daję,
Cała to pieniędzy rzeka.
Na to Święty Piotr powiada:
Nie majątek, który znosisz
Liczy się dla Boga Pana,
Ale to, co w duszy nosisz.
To mnie Piotrek fest zaskoczył.
Tego się nie spodziewałem.
Więc zrobiłem wielkie oczy,
A miliony swe rozdałem.
Wiem już dziś, co jest istotne,
Wiem już, co jest najważniejsze.
Nie bogactwa, co ulotne,
Lecz sumienie najcenniejsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz