sobota, 14 stycznia 2012

"Wiersz do zęba mądrości"



WIERSZ DO ZĘBA MĄDROŚCI


Różne nas dolegliwości cielesne napotykają na naszej drodze życiowej. Czyś Ty baba czy chłop, wysoki czy niski, gruby bądź chudy, łysy czy owłosiony (w którymkolwiek miejscu) - znaczenia to nie ma! Nie ustrzeżesz się od bólu ani psychicznego, ani cielesnego.... chociaż można dyskutować, który z nich bardziej uprzykrza nam życie.
Ale..... koledzy i koleżanki, bracia i siostry, trzeba doszukiwać się chociaż malutkiego plusa w każdej sytuacji, lub chociażby wykorzystać dane cierpienie do tego, by coś stworzyć - coś co może ulży nam w tej trudnej sytuacji.
Tak też postąpiłam i ja. Kiedy jakiś czas temu dostałam ogromnego bólu, który zafundował mi mój wyrzynający się ząb mądrości - w bólach i mękach, cierpiąc okrutnie stworzyłam resztkami moich aktywnych szarych komórek - wiersz. Wiersz do zęba mądrości. 
Teraz przedstawiam go Wam, może nadejdzie dzień, w którym będziecie chcieli poważnie porozmawiać ze swoim zębem mądrości.... chociaż osobiście nikomu tego nie życzę.



Wiersz do zęba mądrości

Jesteś wbity w moje dziąsła,
Bezlitośnie gardło kąsasz,
Dniem i nocą męczysz ciało...
A Tobie wciąż mało, mało, mało!
Maltretujesz mnie fizycznie,
Wciąż wykańczasz mnie psychicznie,
Nie masz dla mnie żadnej litości,
Ty niedobry zębie mądrości!
Jesteś teraz Panem, Księciem,
Święcisz triumfy swe krwiożercze,
Lecz Twój czas zagłady blisko,
Będziesz kłaniał mi się nisko,
Poznasz wkrótce moc mej złości
Ty niedobry zębie mądrości!!!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz